Własny biznes

6 sposobów na to, jak lepiej zarabiać na uczeniu angielskiego

W zeszłym tygodniu podzieliłam się z Wami moimi przemyśleniami na temat malejących stawek w branży językowej. Tekst ten wywołał sporo komentarzy, za które serdecznie wszystkim Wam dziękuję. Reakcje zarówno na moim fanpage’u, jak i pod wpisem były podobne. Dzieliliście się swoimi doświadczeniami, które potwierdzały tylko to, o czym pisałam – że branża edukacyjna jest w dołku od dłuższego czasu, stawki są niewspółmierne do włożonej pracy, a wyższe zarobki często okupione są godzinami spędzonymi w szkołach i zajętymi weekendami. Przez kilka lat moje doświadczenia wyglądały analogicznie – albo dużo wolnego czasu i niskie zarobki, albo przyzwoite zarobki i zero wolnego czasu. Czy rzeczywiście lektor w obecnych czasach jest skazany wyłącznie na jedną z tych dwóch opcji? Co zrobić, żeby zyskać więcej wolnego czasu i utrzymać zarobki na tym samym poziomie, albo nawet – zarabiać więcej? I wreszcie, jak dyktować lepsze stawki za zajęcia indywidualne nie tracąc przy tym klientów? Poniżej spisałam kilka skutecznych (i co najważniejsze – sprawdzonych na własnej skórze!) pomysłów na to, jak nie dać się tym negatywnym trendom w branży i pozostać atrakcyjnym na rynku.

#1 Zostań lektorem z wysokiej półki

Jeżeli chcesz, żeby Twoi słuchacze akceptowali wyższe stawki, musisz ich przekonać, że Twoje zajęcia są lepsze, ciekawsze i bardziej ekskluzywne niż zajęcia u konkurencji. Nie wystarczy jedynie zażądać konkretnej kwoty – klient zgodzi się na droższą ofertę tylko, jeśli ta będzie się w jakiś sposób wyróżniać na tle innych. Możesz np. postawić na swoje autorskie i sprawdzone metody nauczania, podkreślić swoje różnorodne i ciekawe doświadczenie czy kwalifikacje, jeśli takie posiadasz. Wreszcie możesz kreować wyjątkową i bezstresową atmosferę podczas zajęć, która sprawi, że uczniowie będą chcieli wracać na Twoje lekcje.

Jeżeli słuchacz zaakceptuje Twoje warunki – wspaniale!…ale Twoja praca na tym się nie kończy. Ważna jest konsekwencja, bo w miarę uczęszczania za zajęcia słuchacz musi czuć, że płaci dokładnie za to, co mu obiecano. W przeciwnym razie poczuje się oszukany i po prostu zakończy współpracę.

#2 Wyspecjalizuj się

Najlepszym sposobem na ustalenie wyższych stawek jest specjalizacja. Najwięcej na rynku jest lektorów uczących General English. Warto zastanowić się więc nad rozwojem w kierunku konkretnej branży czy zakresu słownictwa np. Business English, Legal English, Medical English etc. Im bardziej konkretna i wyspecjalizowana oferta, tym mniejsza konkurencja, a co za tym idzie większa swoboda w ustalaniu stawek. Specjalizacja może również dotyczyć charakteru zajęć. W moim przypadku są to kursy 1-1, choć robię małe odstępstwo od tej reguły w przypadku zajęć in-company. Mogą to być też np. zajęcia online przez Skype, które też zyskują ostatnimi czasy olbrzymią popularność.

#3 Współpracuj z prestiżowymi szkołami i firmami

Wiem, że łatwiej powiedzieć – trudniej wcielić w życie, ale myślę, że warto wziąć to pod uwagę. Prawda jest niestety brutalna – szkoły językowe płacą i będą płacić coraz mniej. Konkurencja jest duża, a więc jeśli szkoła nie zaproponuje atrakcyjnych cenowo kursów, prędzej czy później zniknie z rynku. Z mojego doświadczenia wynika, że szkoły, które np. w głównej mierze prowadzą kursy unijne lub te, które nie mają ugruntowanej pozycji na rynku płacą najsłabiej. To samo tyczy się dużych „sieciówek”, którym zupełnie nie zależy już na jakości nauczania, a bardziej na obsadzeniu lektorami jak największej ilości kursów.

Optymalnym rozwiązaniem jest moim zdaniem współpraca ze szkołami prowadzącymi kursy in-company lub kursy specjalistyczne np. Business English. W takich szkołach można wynegocjować całkiem przyzwoitą stawkę, choć i tak raczej nigdy nie będzie ona tak atrakcyjna jak ta, którą zagwarantują nam zajęcia 1-1. Od znajomych z branży wiem, że również prywatne uczelnie wyższe oferują atrakcyjne stawki oraz, co bardzo istotne, bloki zajęć. Minusem takiego rozwiązania może być z kolei konieczność pracy w weekendy.

Współpracując bezpośrednio z firmami można liczyć na jeszcze lepsze wynagrodzenie, ale podpisanie takiej umowy (przynajmniej w moim przypadku), to zwykle rezultat wcześniejszej współpracy z jednym z pracowników firmy lub czyjeś polecenie. Z tym właśnie wiąże się kolejny punkt.

#4 Pracuj na swoją renomę

Brzmi banalnie, ale to chyba najważniejsza rada, jakiej mogę udzielić:) Zapewniaj najwyższą jakość swoich usług, zawsze bądź przygotowany i zaangażowany, a będą Cię polecać dalej. Ważną rolę w moim odczuciu odgrywa również kontakt z lektorem poza zajęciami. Warto pokazać, że jest się dostępnym w razie jakichś pytań związanych z językiem angielskim również poza ustalonymi godzinami spotkań. Moi uczniowie zawsze mogą do mnie napisać maila lub smsa z jakimś nurtującym ich zagadnieniem, a ja w miarę możliwości staram się pomagać i rozwiewać ich wątpliwości. Takie zachowanie ma naprawdę dobry wpływ na budowanie długoterminowych relacji.

#5 Rozwijaj się

Chyba najgorsze, co można zrobić po otrzymaniu kwalifikacji, to…spocząć na laurach. Moim zdaniem zawód lektora angielskiego wymaga nieustannej pracy – zarówno nad znajomością języka, jak i technik nauczania. Poza zgłębianiem konkretnego zagadnienia czy zakresu słownictwa warto mieć na uwadze udział w różnego rodzaju szkoleniach czy konferencjach, a wybór jest naprawdę ogromny! Polecam regularnie zaglądać na stronę PASE oraz British Council, który cyklicznie organizuje darmowe szkolenia dla nauczycieli. Można też zapisać się na newsletter portalu Szukaj Lektora i dostawać powiadomienia o szkoleniach na skrzynkę mejlową. Innym pomysłem są też np. studia podyplomowe, które pomogą w wyspecjalizowaniu się w jakiejś konkretnej dziedzinie.

Jeżeli na studia czy konferencje brakuje czasu – nic straconego. Możesz zaprenumerować magazyn The Teacher, który pełen jest branżowych nowinek i edukować się samemu:) Zaglądaj też regularnie na blogi językowe w poszukiwaniu inspiracji, nieszablonowych rozwiązań i świeżego spojrzenia. Do moich ulubionych należą m in. blogi Luizy Wójtowicz-Wagi i Anny Popławskiej. Często zaglądam też tu: Angielska Herbata, Hummingbird Blog, Authentic Teaching.

#6 Jeśli prowadzisz zajęcia prywatne – spisz regulamin

W przypadku zajęć indywidualnych jest to niezbędny dokument, który ustala obowiązki i oczekiwania wynikające ze współpracy. Kiedy zaczynałam prowadzić zajęcia 1-1 takiego dokumentu nie miałam i niestety odbiło się to bardzo negatywnie na moich zarobkach. Dlaczego? Notoryczne odwoływania na ostatnia chwilę, „znikający” uczniowie, spóźnienia na lekcje oraz spóźnienia w dokonywaniu opłat za zajęcia…na pewno część z Was dobrze zna te problemy. Właśnie po to, aby takie sytuacje nie miały miejsca, warto na pierwszych zajęciach przedstawić regulamin. Szerzej o tym pisałam już wcześniej na blogu. Jeżeli jesteście zainteresowani tym, co powinno się w takim dokumencie znaleźć, koniecznie zerknijcie na mój wcześniejszy wpis na ten temat.

Problem malejących stawek w naszej branży istnieje od dłuższego czasu, ale to od nas – lektorów zależy to, jak sobie z tym poradzimy. Myślę, że z pewnością warto postawić na rozwój i zdobywanie kwalifikacji oraz na specjalizację. Mając te atuty w ręku można stworzyć ciekawą ofertę dla klienta indywidualnego, który będzie miał na uwadze przede wszystkim wysoką jakość nauczania i zaangażowanie lektora, aniżeli wysokość stawki.

Mam nadzieję, że moje pomysły być może zainspirują niektórych z Was do jakiejś zmiany:) Jeżeli macie swoje sposoby na to, jak lepiej radzić sobie na rynku edukacyjnym, a ja o nich nie wspomniałam, to dajcie mi znać w komentarzach:)