Własny biznes

Lektor na swoim, czyli co musisz wiedzieć zanim założysz działalność gospodarczą

Od kiedy założyłam działalność gospodarczą i zaczęłam życie na tzw. frilansie minęło prawie 7 lat. Sama nie mogę w to uwierzyć, że minęło już tak dużo czasu i przyznam, że te lata bardzo wiele mnie nauczyły o prowadzeniu własnej firmy. Z perspektywy czasu oceniam, że była to najlepsza decyzja, jaką podjęłam w moim życiu zawodowym, jednak otwarcie się przed Wami przyznaję, że nie zawsze było tak różowo. Zapewne sporo z Was zastanawia się jak wygląda prowadzenie działalności gospodarczej w praktyce i chcielibyście dowiedzieć się czy w naszej branży takie rozwiązanie zwyczajnie się opłaca. Jeżeli więc nosicie się z zamiarem założenia firmy, ale nie macie jeszcze pewności czy jest to forma zatrudnienia odpowiednia dla Was lub po prostu jesteście ciekawi jak to wygląda od kuchni – czytajcie dalej!:)

Osobiście nigdy nie miałam problemu z podjęciem decyzji o założeniu działalności gospodarczej – od kiedy zaczęłam uczyć od razu wydało mi się to najsensowniejszym rozwiązaniem. Poza tym nie oszukujmy się – podobała mi się również sama idea założenia firmy, bycia swoim szefem oraz swoboda podejmowania decyzji, jaka się z tym wiąże. No i oczywiście fakt posiadania własnej pieczątki też nie był bez znaczenia:) Od 7 lat jestem freelancerem i mimo że czasami łatwo nie było, to wciąż głęboko wierzę, że jest to forma zatrudnienia wręcz stworzona dla mnie. Mimo wszystko jednak nie uchroniło mnie to przed małym kryzysem. Chwila zwątpienia przyszła dość nieoczekiwanie i zbiegła w czasie z wypaleniem zawodowym (uwierzycie?), które spowodowane było natłokiem zajęć, dojazdami, problemami z ówczesnym pracodawcą oraz słabymi zarobkami. Zawiesiłam działalność na 2 lata, podczas których odzyskiwałam wiarę w swoje nauczycielskie powołanie. Po pewnym czasie, zmotywowana jak nigdy przedtem, postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce – tak powstał pomysł założenia fanpage’a Trenera Angielskiego, niedługo później powstał ten blog, a ja poczułam wiatr w żaglach i od tamtego momentu nie zbaczam z kursu, który sobie w tamtym momencie wytyczyłam.

Dziś czuję, że mogę podzielić się swoim doświadczeniem z tymi z Was, którzy go jeszcze nie mają i dopiero rozpoczynają swoją przygodę z uczeniem angielskiego. Pamiętam, że mi w tamtym początkowym okresie brakowało takich praktycznych wskazówek w stylu „kawa na ławę” i kogoś, kto by mi powiedział jak to wszystko wygląda od strony technicznej. Bardzo wielu rzeczy nauczyłam się sama metodą prób i błędów, a jak wiadomo na swoich błędach uczymy się najszybciej:) Poniżej znajdziecie kilka punktów, nad którymi moim zdaniem warto się zastanowić PRZED podjęciem decyzji o założeniu działalności gospodarczej. Oczywiście pamiętajcie, że lista ta jest całkowicie subiektywna i bazuje wyłącznie na moich doświadczeniach:)

  1. Miejsce prowadzenia firmy

    Na początku warto zastanowić się czy w miejscu naszego zamieszkania nasz biznes ma szansę się rozwinąć i czy jest wystarczający popyt na nasze usługi. W przypadku dużych miast zazwyczaj nie ma z tym większego problemu, ale jest też dużo większa konkurencja, o czym również warto pamiętać. Jeżeli planujemy pracę w kilku szkołach językowych, to myślę, że warto sprawdzić czy oferują one wystarczającą ilość godzin, aby zapełnić nam grafik w zadowalającym stopniu. Do tej pory pamiętam współpracę z 4-5 szkołami językowymi jednocześnie, z których każda oferowała pojedyncze godziny w różnych częściach miasta – to najgorsze i najbardziej męczące z rozwiązań, jakie istnieje, a więc tym bardziej przestrzegam!

  2. Oferta

    Czy jest atrakcyjna w porównaniu do konkurencji? Czy jest widoczna w internecie? W miarę możliwości już na początku polecam zastanowić się nad jakąś formą reklamy – może to być fanpage na Facebooku, albo strona internetowa (jeżeli nie chcecie inwestować żadnych pieniędzy, to na weebly.com znajdziecie darmowe szablony stron internetowych, które można przerobić według własnego uznania). Lektor, który jest widoczny w sieci ma szansę dotrzeć do znacznie większej ilości potencjalnych klientów. Poza tym słuchacze zwyczajnie są zainteresowani tym, u kogo się uczą i chcą Was lepiej poznać. Dajcie im na to szansę:)

  3. Koszty

    Przede wszystkim należy zadać sobie podstawowe pytanie – czy jestem w stanie zarobić w miesiącu wystarczająco, aby móc ponieść wszelkie koszty związane z prowadzeniem działalności? A niestety trochę tego jest:

    ZUS – zmora wszystkich przedsiębiorców. Jeżeli dopiero zaczynasz, to obejmuje Cię ZUS preferencyjny, który aktualnie wynosi ok. 465 zł. Po dwóch latach ZUS wzrasta ponad dwukrotnie do kwoty ok. 1100 zł miesięcznie. Innymi słowy dwa lata to okres, w którym rozwijacie działalność na tyle, aby móc bez problemu płacić wyższy ZUS. Niestety składka jest na tyle wysoka, że tak czy siak będzie w jakimś stopniu odczuwalna.

    Podatek dochodowy – (18%), który płacicie do 20 dnia każdego miesiąca i jeśli tego nie zrobicie, to możecie być pewni, że Urząd Skarbowy bardzo szybko się o niego upomni:) Podatek oczywiście można odpowiednio zmniejszyć poprzez wrzucanie w koszty prowadzenia firmy różnych wydatków – np. rachunek za telefon komórkowy (od razu polecam zarejestrowanie go na firmę), czynsz za wynajem lokalu jeśli taki posiadacie, tusz do drukarki, paliwo, płatne szkolenia czy studia, pomoce dydaktyczne itd.

    księgowa – kolejny arcyważny wydatek! Pamiętajcie, że dobra księgowa jest na wagę złota. Niektórzy próbują rozliczać się samodzielnie, ale ja zdecydowanie odradzam takie rozwiązanie! Zawsze lepiej mieć kogoś, kto za Was będzie pilnował terminów – to jedna (duża) rzecz z głowy:) Ile to kosztuje? Przykładowo w Warszawie koszt usług księgowych dla mikro firmy to mniej więcej 200 zł.

    koszty dodatkowe – np. wynajem lokalu, pomoce dydaktyczne, papier i tusz do drukarki oraz wszelkie inne wydatki, które ponosicie miesięcznie, a bezpośrednio wiążą się z Waszą pracą. Jeżeli większość zajęć prowadzicie w szkołach językowych, to oczywiście te koszty Was nie dotyczą (zakładając, że szkoła udostępnia wszystkie materiały i można z nich swobodnie korzystać). Więcej o tym jak wybrać dobra szkołę do współpracy pisałam TU.

  4. Ilość godzin

    Niezależnie od tego czy będziesz pracować w prywatnej szkole językowej, czy prowadzić zajęcia indywidualnie, bardzo ważne jest ustalenie ILE konkretnie godzin zajęć miesięcznie musisz odbyć, aby móc ponieść wszystkie koszty stałe prowadzenia działalności i mieć satysfakcję z tego, co Ci jeszcze zostanie:) Ja robię sobie podobne rozliczenie regularnie co kilka miesięcy i staram się trzymać ustalonej liczby zajęć w tygodniu/miesiącu. Jeśli zdarzy się, że któryś ze słuchaczy zrezygnuje, wiem, że w ciągu tygodnia lub dwóch muszę znaleźć kogoś na jego miejsce, aby utrzymać ustaloną ilość lekcji. W przypadku urlopu, jeśli nie chcę, żeby mój przychód jakoś drastycznie się zmniejszył – staram się w miarę możliwości proponować odrabianie zajęć  moim słuchaczom.

  5. Płatności

    Czekanie na przelewy, to praktycznie codzienność w życiu freelancera i warto być na to psychicznie przygotowanym:) Jako, że wynagrodzenie będzie spływać na wasze konto z różnych źródeł i w różnych terminach (bywa, że każda szkoła ma inny termin robienia wypłat), to planowanie finansów może okazać się nie lada wyzwaniem. Ja na szczęście uporałam się już z tym problemem, ale wcześniej przez wiele lat walczyłam ze szkołami i klientami o terminowe płatności – niestety z różnym skutkiem.

  6. Organizacja czasu

    Zastanów się czy potrafisz sobie organizować czas w sposób efektywny. Życie na „frilansie” bezwzględnie będzie tego od Ciebie wymagało. Jeżeli w ciągu dnia masz akurat niewiele zajęć, bardzo łatwo będzie Ci wypaść z rytmu, zajmować się rzeczami niepotrzebnymi lub zwyczajnie przesypiać pół dnia, bo przecież nie trzeba się zrywać rano do pracy. Z doświadczenia wiem, że takie podejście jest bardzo zgubne i lepiej dzień wcześniej zastanowić się nad priorytetami dnia kolejnego.

  7. Osobowość

    Prowadzenie działalności nie jest dla każdego i nie każdy będzie się czuł dobrze pracując w ten sposób. Wspominałam już o dobrej organizacji, ale myślę, że dodatkowo bardzo ważna jest też elastyczność i umiejętność dostosowywania się do zaistniałych okoliczności. Bywa, że zajęcia lub nawet kilka są odwołane i trzeba w jednej chwili przewrócić swój grafik do góry nogami, bywa, że szkoła spóźnia się z wypłatami i trzeba spod ziemi wyciągnąć pieniądze na ZUS lub jeszcze coś innego, wreszcie zdarza się, że trzeba renegocjować warunki współpracy z klientem lub szkołą. We wszystkich tych sytuacjach pomaga umiejętność bycia elastycznym i zorganizowanie.

  8. Nie pracujesz – nie zarabiasz

    Po prostu. I nie ma czegoś takiego, jak płatny urlop. Z jednej strony super – możesz wyjechać na wakacje last minute i nikomu się z tego nie tłumaczyć, z drugiej jednak np. 2-tygodniowa przerwa w pracy może negatywnie odbić się na finansach. Do tego istnieje ryzyko, że podczas Twojej nieobecności słuchacz straci motywację i zrezygnuje z zajęć lub grupie bardziej spodoba się lektor wybrany dla nich na czas zastępstwa za Was. Takie sytuacje się zdarzają i trzeba mieć tego świadomość. Ja staram się wyjeżdżać mniej więcej dwa razy do roku i urlopy planuję ze sporym wyprzedzeniem. Dzięki temu nie stresuje mnie perspektywa przerwy w pracy, bo zwykle udaje mi się zaoszczędzić daną kwotę wcześniej.

  9. Banki

    Niestety banki i wszystkie tego typu instytucje nie będą patrzeć na Ciebie łaskawym okiem. Jeżeli planujesz starać się o kredyt hipoteczny, to przygotuj się na to, że zostaniesz prześwietlony z każdej strony i do banku będziesz musiał dostarczyć tony dokumentów i zaświadczeń, że jesteś wypłacalny. Niestety sytuacja wygląda podobnie w przypadku kupna czegoś na raty. Myślę, że warto wziąć to pod uwagę.

  10. Zawieszenie działalności

    Pamiętajcie, że na szczęście zawsze możecie zawiesić działalność (na okres maksymalnie dwóch lat), jeżeli okaże się, że sprawy nie idą do końca po Waszej myśli. Ja sama skorzystałam z tej opcji, kiedy męczyło mnie wypalenie zawodowe i wątpliwości, co do mojej dalszej kariery w edukacji. Po dwóch latach odwiesiłam firmę i zajęłam się nią z dużo większym zapałem niż kiedykolwiek wcześniej – taka przerwa zadziałała na mnie motywująco i pozwoliła na nowo ustalić priorytety.

Mam nadzieję, że powyższa checklista pomoże Wam w ustaleniu, czy otworzenie własnej działalności gospodarczej, to sposób zatrudnienia odpowiedni dla Was. Jeżeli macie jeszcze jakieś pytanie czy uwagi, to zapraszam do zostawienia komentarza na dole:)